Bajeczna Norwegia na rowerze – wyprawa dla kobiet

Kategoria
Wyżywienie
Szczegóły w warunkach
Trudność
średnia
Transport
samolot
Zakwaterowanie
namioty / pensjonaty
TerminCena
12 dni5 300
+ bilet lotniczy

Szczegóły wyjazdu Bajeczna Norwegia na rowerze – wyprawa dla kobiet

O wyprawie

Wyprawa po Fiordy – rowerowa baśń w krainie natury

Zabieram Was podróżniczki, do krainy naturalności i pięknej przyrody. Wspaniała, pełna emocji, widoków i przygód wyprawa dla KOBIET. Lecimy do Norwegii podziwiać majestatyczne Fiordy, norweskie klimatyczne miasteczka i wioski jak z obrazka. Trasa dobrze i mądrze wybrana, z przystankami w miejscach, które Was zachwycą. Przed nami różnorodny krajobraz zachodniej nabrzeżnej Norwegii. Marsjańskie bezludne wyspy, niebiańska plaża, kręte drogi, podmorskie tunele, surowe góry i mieniąca się od słońca zieleń otoczenia, która jak wojsko, będzie otulać nas swoimi ramionami.

Norwegia to raj dla dwóch kółek. Dedykowane drogi i ścieżki z asfaltową nawierzchnią, znikomy ruch i kultura kierowców, która daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Nasza trasa przebiega w najbardziej malowniczych rejonach zachodniej Norwegii, jest średnio wymagająca, choć są odcinki które pokonywać będziemy powoli. Nasze dzienne dystanse kształtują się w przybliżeniu : 35, 45, 45, 48, 50, 30, 50, 55, 35, 60. Minimalne tempo po płaskiej drodze, z norweskim obciążeniem (ok.15/17kg kg) to ok 18 km/20h, ale nie jest to średnia prędkość, a prędkość z jaką jedziemy. Z doświadczenia poprzednich wyjazdów, mogę tylko podpowiedzieć że dobry rower i wielkość koła ma znaczenie.

Jedziemy spokojnie, bez wyścigów i brawury, dostosowując się panujących warunków. Wszelkie podjazdy, górki pokonujemy według własnych możliwości, lekka przerzutka i cierpliwie, powoli kręcimy – przecież są wakacje i nigdzie się nie spieszymy. Jesteśmy w grupie i razem jedziemy do przodu. Są momenty, gdzie rower również się podprowadza, ale to działania raczej prewencyjnie i zalecane. Dzięki rozsądnemu podejściu, chronimy nasze kolana, łańcuchy, szprychy, przy okazji pracują wtedy inne mięśnie ciała.

Co robimy na miejscu i styl wyprawy

Przemierzamy kraj zahaczając o najpiękniejsze miejsca, w otoczeniu różnorodnego krajobrazu, blisko norweskiego morza, jezior, fiordów i otaczającej zewsząd zieleni. Obcujemy z unikalną norweską z przyrodą, którą choć raz trzeba zobaczyć. Ta rowerowa wyprawa, to prawdziwy reset od prozy życia, istna robinsonada, która na długo pozostanie w Twojej pamięci.

Fiordy zachodnie są moim ulubionym rejonem, bo dają pełny obraz kraju w pigułce, a pogoda i temperatury bardziej przyjazne, niż na północy kraju. To propozycja dla kobiet, które chcą uciec z betonowej miejskiej dżungli i znaleźć się na zielonej enklawie. To podróż, która pozwoli Ci poznać jeden z najpiękniejszych krajów na świecie. Będziesz zachwycona norweską architekturą, umiejętnie wkomponowaną w dolinach i górach.

Tu jesteśmy za pan brat z przyrodą, gdzieś pośród fiordów, albo na wyjątkowej plaży, z piaskiem jak mąka i najpiękniejszym zachodem słońca. To właśnie tu, Norwegowie przyjeżdżają by wpatrywać się w zachodzące słońce. Choć droga do plaży nie jest łatwa (spora górka), ale zawsze pokonujemy ją, posiłkując się lokalnym wsparciem. Lipiec to także zjawisko białych nocy i choć raz w życiu trzeba tego doświadczyć. Słońce o tej porze nigdy nie chowa się za horyzont, a tylko delikatnie muska jego linię, oferując niesamowity spektakl. Dzięki temu nasza podróż może mieć mnóstwo przystanków.

Dla kogo wyprawa?

Na ten wyjazd zapraszam kobiety, które czują klimat północnego coolcation – czyli przyjemny chłód, trochę deszczu, ale też słońce potrafi przygrzać i dać ponad 20 stopni. Dlatego w pakiecie zabierasz kurtkę przeciwdeszczową, i krem z filtrem UV. Skandynawia to nie Portugalia – i całe szczęście! Bo w upale jazda na rowerze nie jest aż tak przyjemna.

Ta wyprawa jest dla kobiet w dobrej kondycji – trasę oceniam na solidne 3+ w skali 1–5. Codziennie czekają nas podjazdy, ale nie ma tu morderczego hardcoru. To propozycja dla tych z Was, które mają już doświadczenie w jeździe, mocne uda i świadomość, dokąd chcą wyruszyć. Może to być też Twoja pierwsza większa przygoda – jeśli tylko czujesz, że to Twoje tempo i że dasz radę.

To nie maraton i nie wyścig. Nie ma tu sztywnego planu z godzinami i punktami kontrolnymi. Nasza trasa przez Fiordy Zachodnie jest elastyczna i podporządkowana pogodzie – to ona dyktuje rytm. Bywa, że startujemy dopiero w południe i kręcimy aż do wieczora. W deszczu chowamy się w przytulnych miejscach, celebrujemy lokalne smaki, kąpiemy się w morzu norweskim, robimy zdjęcia i powoli zbieramy wspomnienia.

To wyjazd dla kobiet, które cenią luz, wolność i spontaniczność. Bez spinania się na kilometry, bez kijów w… no wiesz gdzie Kobiet które kochają zew przygody, z umiejętnością przystosowania do warunków i otoczenia, bez narzekań, marudzenia. Kobiety lubiące wyzwania, optymistyczne, zwariowane, uśmięchniete, którek kochają autentyczny styl poznawania świata z rowerowego siodełka, a Norwegia jest idealnym krajem na taki właśnie sposób.

 

Program

Ladujemy w Alesund i jeszcze tego samego dnia ruszamy dalej. Codziennie pokonujemy inny odcinek, śpimy w innym miejscu. Nie ma asysty samochodu, każda z Was ma na swoim rowerze swój ekwipunek.

Nawierzchnia drogi to asfalt, głównie rowerowe pasy wydzielone nieco boku, przy drogach ze znikomym ruchem aut. Jednak większośc naszej podróży prowadzi bocznymi drogami, przez wyspy, małe wioski, wzdłuż fiordów. Ta część kraju jest idealna, właśnie ze względu na komfort i walory jazdy na rowerze. Przejedziemy najpiękniejszą częśćią fiordów zachodnich zahaczając o kilka wysp. Choć klimat tutaj jest zmienny, to warto choć raz w życiu trzeba tego dotknąć.

Nasza trasa zaczyna się Alesund Vigra, skąd ruszamy dalej przez najpięknieszy odcinek Fiordów Zachodnich, wchodzą potem nieco wgłąb lądu, by na końcu znowu kierować się na północ.

Co przed Tobą...

Wyspa Wyspa Hareidlandet, Gurskøy i Ulsteinvik. Już od samego początku Norwegia serwuje piękne widoki, m.in na Sunnmørsalpene (Alpy Sunnmøre), które wyrastają prosto z fiordów. Będzisz w typowych norweskich miasteczkach, gdzie zrobimy przerwę na kawę i coś słodkiego w lokalnej piekarni. Norwegowie są mistrzami w cynamonowych bułeczkach (kanelsnurr). Zakwaterowanie  w domku rybackim, w prywatnym pomostem, usytuowanym nad cieśniną Dragsundet. 

Mosty Herøybrua i Remøybrua. To ikona tej trasy – seria mostów łączących wyspy Gurskøy, Leinøya, Remøya i Runde. Smukłe,łukowate mosty przerzucone nad fiordami – każdy podjazd jest nagrodzony panoramicznym widokiem. Stąd często widać już otwarty Atlantyk i rozrzucone w wodzie małe wysepki. Ostatni most – Rundebrua –już z niego widać, że trafiasz do zupełnie innego świat. Prowadzi już bezpośrednio na wyspę Runde. Po drodze czujesz, jak krajobraz zmienia się w bardziej surowy, nadmorski, z trawami, niską roślinnością i zapachem oceanu.

Runde. Mała, ale niezwykła wyspa na zachodnim wybrzeżu Norwegii, znana jako "ptasi raj". Latem gniazduje tu ponad 500 tysięcy morskich ptaków, w tym ikoniczne maskonury. Runde słynie z kolonii mew, głuptaków i kormoranów. Na wyspie są łatwe trasy wędrówkowe. Chętne mogą się wybrać na spektakularne ścieżki klifowe, z widokiem na otwarty Atlantyk. Wejście na górę to ok 1,5 h, zejście również, choć mozna wybrać krótszą drogę. Klimat miejsca jest surowy, ale magiczny – to jedno z najciekawszych zakończeń rowerowego dnia. Zakwaterowanie w Christineborg, spokojnym miejscu na wyspie Runde, blisko natury i oceanu. Mamy tutaj pokój 6-osobowy o rustykalnym, przytulnym charakterze, oraz nowocześniejszy pokój dwuosobowy, oba z prywatnymi łazienkami. Obiekt oferuje wygodne części wspólne, jadalnię, lobby i dostęp do kawiarni, a latem także lekkie posiłki oparte na lokalnych składnikach.

Remøya i Leinøya. Małe, spokojne wyspy, a drogi prowadzą przez lokalne osiedla rybackie. Tu zobaczysz typowe norweskie domy nad zatoką z łodziami przy drewnianych pomostach. Po jednej stronie Atlantyk, po drugiej góry Sunnmøre. Mosty Herøybrua i Rundevegen. Kolejne mosty – długie, smukłe konstrukcje przerzucone nad wodą i fiordy przeplatające się z wyspami, białe domki rybackie rozsiane na wybrzeżu. Tu krajobraz staje się bardziej „otwarty” – czujesz, że jesteś blisko oceanu. Trasa prowadzi głównie nabrzeżem...

Stokksund, Gursken, przez Haugsbygda. To jedna z tych dróg, gdzie trzeba się zatrzymawać częściej. To nie jest tylko droga – to w zasadzie galeria otwarta na naturę. Zaczynamy przy samym morzu, gdzie zatoki wcinają się głęboko w ląd, a woda często jest gładka jak lustro. Rankiem można zobaczyć mgłę unoszącą się nad taflą, a kiedy słońce przebija się przez chmury, robi się tu naprawdę bajkowo. Mijasz małe przystanie z zacumowanymi łodziami rybackimi i kilka białych domków stojących blisko wody. Krajobraz powoli zaczyna się otwierać. Raz widzisz ocean, raz pola i pastwiska. Na stokach pasą się owce, a przy dobrej pogodzie góry w oddali wyglądają jak wyspa unosząca się na błękicie. Do Gursken zjeżdżaamy z pięknymi widokami na fiord. To miejsce jest jak naturalna zatoka otoczona górami. Sama wieś ma kameralny klimat, port, przystań i kilka punktów, gdzie lokalni mieszkańcy łowią ryby. W Haugsbygda uwagę przyciąga kościół Gursken – biały, drewniany, stojący na wzgórzu, widoczny z daleka. Zakwaterowanie w klimatycznej chacie rybackiej z XIX wieku, tuż nad fiordem, gdzie z okien i pomostu widać spokojną wodę i wyspy w oddali. Miejsce z atmosferą dawnych lat, drewnem pachnącym historią i ciszą, która pozwala naprawdę odpocząć i  poczuć prawdziwą Norwegię z dala od pośpiechu i miasta.

Hakallestranda. Droga prowadzi blisko brzegu, słychać szum fal, a powietrze pachnie solą i wodorostami. Droga biegnie dalej, wijąc się wzdłuż morza. Co chwila pojawia się nowy widok: mała zatoczka z plażą, gdzie można odsapnąć, samotny domek stojący jakby na krańcu świata, stado owiec przy drodze, które patrzą na rowerzystę jak na ciekawostkę. Czasem w oddali błyszczy żagiel albo widać sylwetkę rybackiej łodzi.

Nordstranda krajobraz otwiera się jeszcze bardziej. Tutaj morze spotyka się z plażami i szerokim horyzontem. To idealne miejsce, by się zatrzymać, usiąść na kamieniu i po prostu patrzeć — na fale, na niebo, które w Norwegii ciągle się zmienia, na góry w oddali, które wyglądają jak malowane. Na końcu, kiedy docieramy w okolice Åheim, czujesz, że ta droga nie była tylko trasą z punktu A do punktu B. To była podróż przez małe wioski, pastwiska, fiordy i oceaniczne widoki — taka, w której każdy zakręt daje powód, żeby się zatrzymać i westchnąć: „wow, to jest piękne”. Zakwaterowanie w urokliwym pensjonacie w stylu retro, położonym w sercu malowniczej miejscowości Åheim w regionie Møre og Romsdal. Oferuje komfortowy wypoczynek w otoczeniu natury i autentycznego norweskiego klimatu.

Flatrakett. Spektakularne widoki fiordów i góri  malownicza podróż wzdłuż nabrzeżnej drogi, która oferuje niezapomniane widoki i  nadmorskie krajobrazy. Można tu podziwiać dbijające się w wodzie góry i fiordy, tradycyjne norweskie wioski rybackie z czerwonymi i białymi domkami i rozległe pastwiska. Na końcu naszej trasy docieramy do wyjątkowego miejsca, położonym w osłonietej zatoce, w regionie Møre og Romsdal w Norwegii, nad brzegiem fiordu Barmsundet. Zakwaterowanie w dwóch cottage, z tarasem i widokiem na morze, w otoczeniu pięknych krajobrazów i spokojnej okolicy.To tujaj możemy wypłynąć na makrele, które później konsumujemy na wspólnej kolacji :)

Plaża Refvik (Refviksanden) to jedno z najpiękniejszych miejsc na zachodnim wybrzeżu Norwegii, położone w malowniczej wiosce Refvik, około 10 km od miasta Måløy. Ta 1,5-kilometrowa plaża z białym piaskiem i krystalicznie czystą wodą. Plaża jest znana z najlepszych zachodów słońca i tego, co sprawia, że jest jednym z najlepszych miejsc do odpoczynku w Norwegii. Nocleg na Refvik to jak biwakowanie na końcu świata, gdzie zasypia się przy szumie fal i patrzy na zachody słońca, które wyglądają jak z pocztówki. Nocleg w namiotach, na miękkim, białym piasku jednej z najpiękniejszych plaż w Norwegii, tuż obok krystalicznie czystej wody i otoczone skalistymi wzgórzami. To miejsce, w którym dzień zaczyna się bosą stopą na piasku, a kończy przy wspólnym ognisku i śmiechach pod rozgwieżdżonym niebem – prawdziwa wolność, prawdziwa natura i niezapomniana przygoda.

Davik. Urocza wieś w gminie Bremanger, to świetny fragment wzdłuż Nordfjordu, więc co chwilę otwierają się piękne panoramy na wodę i otaczające góry. Z roweru można dostrzec zarówno małe wioski i gospodarstwa, jak i spektakularne przestrzenie fiordowe. Przy dobrej pogodzie woda przybiera turkusowe odcienie, a kontrast z zielonymi zboczami i białymi domkami daje niezapomniany efekt. Droga jest pofalowana – występują podjazdy i zjazdy, ale nie są one ekstremalnie wymagające. Nocleg na klimatycznym kempingu, w namiotach z niesamowitym widokiem. Tuż obok znajduje się lokalny market, gdzie można zakupić łososia, rozpalić grilla i celebrować piękny wieczór. 

Nordfjordeid – serce regionu Nordfjord. To niewielkie, ale tętniące życiem miasteczko w zachodniej Norwegii (Vestland), położone u końca Eidsfjorden, odnogi potężnego Nordfjorden. To miejsce łączy bogatą historię, kulturę i spektakularne krajobrazy. Jest tu bardzo klimatycznie. Eidsgata – zabytkowa ulica handlowa z drewnianą zabudową, klimatycznymi sklepikami i kawiarniami. Zatrzymujemy się tu zwykle na dłużej, w pobliskim parku przy dobrej pogodzie możemy zrobić grilla.

Bjørkedalen. Urokliwa dolina z bujną roślinnością, stromymi, zielonymi zboczami gór, jeziorami i rzekami. Fiordowe panoramy – pierwsze kilometry prowadzą doliną z widokiem na fiord i zielone zbocza gór, póżniej jest nieco wymagająco. Końcówka trasy prowadzi do malowniczej doliny znanej z tradycji budowy łodzi wikingów. Dolina otoczona jest stromymi górami, a krajobrazy są wręcz pocztówkowe. Nocleg na kameralnym kempingu pod namiotami, tuż nad jeziorem, w którym nie jedna superfemka się kąpała!

Ørsta. Leży nad fiordem Ørstafjorden, miasteczko otoczone przez górski krajobraz i pasmo Sunnmørsalpene. Mistaeczko jest bardzo przyjemne, są sportowe outlety, gdzie można zrobić fajne zakupy na końcu naszej przygody. Zakwaterowanie na miłym kempingu w domkach hytte.

Alesund. To jedno z najpiękniejszych miast Norwegii, znane z kolorowej architektury secesyjnej (Jugendstil), która powstała po wielkim pożarze w 1904 r. Leży na wyspach, otoczonych morzem, fiordami i górami Sunnmøre Alps. To miasto pełne uroku — łączy klimat portowego miasteczka z niesamowitą naturą. Docieramy tu późnym popołudniem, ale to kolejnego dnia będzie czas na jego eksloprację. Zakwaterowanie w fajnym dużym apartamencie w centrum Alesund.

Valderøy i Vigra. To niewielkie wyspy w gminie Giske, tuż obok Ålesund. Wracamy w stronę lotniska przemierzając te dwie wyspy. Jeśli będzie pogoda, zabiorę Was na piękną plażę, gdzie zrobimy sobie pożegnalnego grilla. Ostatnią noc spędzamy w kameralnym hotelu, tuż przy lotnisku, by sprawnie ogarnąć logistykę z rowerami. 

Warunki

Organizacyjnie i logistycznie

Miastem wylotowym oraz przylotowym jest Gdańsk i tam zaczyna się i kończy nasza podróż. Wszystkie lecimy razem. Bilety kupujecie samodzielnie u przewoźnika. W razie potrzeby pomagam online, step by step. Gwarancją uczestnictwa na wyprawę jest podpisanie umowy, OWU, oraz wpłata rezerwacyjna w kwocie 1500zł. Kolejne wpłaty następują co kilka tygodni/ miesięcy, w zależności od daty podpisania umowy. Całą imprezę możesz ubezpieczyć od rezygnacji.

Cena zawiera:

  • Przygotowanie uczestniczek do wyprawy, pełne wsparcie przed, oraz w trakcie podróży (również techniczne)
  • Realizację wyprawy rowerowej, z największą starannością, oraz zachowaniem bezpieczeństwa
  • Koszt przechowania pudeł na czas wyprawy
  • 3 noclegi pod namiotami na wybranych płatnych kempingach
  • 8 noclegów w chatach, domkach, cottage, willi, pensjon, apartamencie
  • 1 obiadokolację w formie grilla (warzywa, łosoś) do tego bukiet sałat, pieczywo i masło extra salt
  • Przeprawy tzw. speedboat
  • Pozostałe przeprawy promowe
  • Wyposażenie biwakowe tj. namioty Fiord Nansen Sierra 2, z dwoma wejściami
  • Dodatkowy bagaż na namioty, oraz pozostały sprzęt biwakowy, w obie strony
  • Ubezpieczenie podróżne, składka TFI
  • Jetboil i gaz do butli
  • Piękną przygodę rowerową, super fotki z wyprawy
  • Niespodzianki

Cena nie zawiera:

  • Biletów lotniczych z bagażem i rowerem (od 1500 zł)
  • Rejsu na makrele (ok.70 zł)
  • Wyżywienia obiadowo-kolacyjnego zakupionego online w Polsce (ok. 250 zł) Polecam smaczne dania LYO (mamy tutaj zniżkę 25%) + można zabrać owsianki śniadaniowe, owoce suszone, orzechy, kabanosy, pasztcik, sałatkę rybną, chleb pumpernikiel. Pełna lista rekomendacji zostanie przesłana uczestniczkom.
  • Wyżywienia na miejscu (zwykle dokupujemy ryby w puszkach, chleb, warzywa, owoc, jogurty, sery itp..) na te zakupy trzeba przeznaczyć ok. 700 NOK (350 zł) oraz obiady (2-3 razy jemy w knajpach, obiady – łosoś, zupa rybna ok. 60-70 zł)
  • Pryszniców na dwóch kempingach (koszt pojedyczego prysznica 10 koron tj. 3,70zł)

Co jemy?

Część prowiantu zabieramy z Polski, ale niedużo, gdyż na miejscu będzie się można zaopatrzyć w lokalnych marketach. Będziemy też odwiedzać lokalne knajpki, piekarnie, kafejki – te dostępne są zwykle w miastach. Lubimy zatrzymać się w miłym miejscu, zjeść coś dobrego, odpocząć. Nie musismy się bardzo spieszyć, bo białe noce dają komfort do późnej jazdy. Ceny w menu restauracyjnym już nas tak nie szokują jak kiedyś, a łosoś norweski czy zupa rybna smakują wyjątkowo. Ceny obiadu wahają się w granicy 50-60-70 zł. Kawa, ciastko to koszt ok 20 zł. Jednak naszą główną potrawą w podróży będzie danie liofilizowane, np LYO. Warto mieć 5-6, dodatkowo 3-4 zupy, które fajnie się sprawdzają wieczorem. Do dyspozycji będzie jeden Jetboil do gotowania wody (ostatnio wzięłam dwa i tylko miejsce zajmował w sakwie). Gaz do butli będzie dostępny drugiego dnia, gdyż jest tylko w wyznaczonych sklepach. Produkty na śniadanie będzie można na bieżąco uzupełniać. Zwykle kupujemy świeże pieczywo, ryby w puszkach, sery. Przed wylotem zrobimy sobie meeting głosowy i jeszcze wszystko omówimy. Od nas w cenie macie jeden wypasiony grill z łososiem.

Co powinnaś zabrać ze sobą?

Na tej wyprawie najlepiej sprawdzi się rower krossowy, trekkingowy, gravel. Każdy inny też, ale ważne by miał cienkie opony, gdyż grube ciężko się toczą po asfalcie i niestety potrafi to powodować zmęczenie. Rower trzeba odpowiednio przygotować pod pracę z sakwami. Szczególnie warto sprawdzić stan szprych, obręczy, hamulców i opon. Jeśli chodzi o wyposażenie biwakowe, to oczywiście zabierasz lekką łyżkę, kubek, małą miseczką. Rowerowe dodatki to imbusy, dętka, opona, latarka. Z wyposażenia ciuchowego najważniejsza będzie kurtka i spodnie przeciwdeszczowe, lekkie, cienkie nie krępujące ruchów. Jeśli chodzi o buty, to zawsze jedna para pełnych i sandały lub gumowe trampki / crocsy na potencjalny deszcz. Pełne rekomendacje przekażę Wam później. Śpiwór z parametrami od +1 do +5, materac lub karimatę, sakwy rowerowe (mogę wypożyczyć – mam 3 komplety) O tym jak przygotować rower do samolotu, co odkręcić, a czego nie, przekażę Wam na grupie wyjazdowej na FB którą stworzę niebawem. 

Przed podjęciem wiążących decyzji co do udziału w wyprawie, wypełniacie ankietę wyjazdową i w razie potrzeby podejmujemy dialog głosowy, gdyż specyfika i styl podróży a’la Indiana Jones jest unikalny.

Ciekawe artykuły

Treść oferty oraz galeria zdjęć imprezy turystycznej Bajeczna Norwegia na rowerze – wyprawa dla kobiet pochodzą od biura Superfemka, które jest organizatorem wyjazdu. Dzięki tej wyprawie można zwiedzić i poznać kulturę, tradycję oraz krajobraz takich krajów jak: Skandynawia. Wycieczka obejmuje wyżywienie typu Szczegóły w warunkach. Główna forma aktywności podczas tego wyjazdu to Rekreacyjne, która pozwala na spędzenie wakacji w sposób aktywny. W przypadku zainteresowania ofertą prosimy o kontakt telefoniczny lub email. Gwarantujemy wiele wrażeń i wspaniałą przygodę.